Translate

wtorek, 2 września 2014

Zwiastun dobrych wiadomości

Od rana, mimo, że pięknie, ciepło i słoneczne, niepokój! Mąż w Akademii - na badaniach kontrolnych. Błąkam się,  miejsca nie mogę sobie znaleźć. Nic mi nie idzie, obgryzam paznokcie. Wychodzę na dwór, na papierosa... i widzę jak w moją stronę leci gołąb, a raczej gołąbek - młodzieniaszek. Rozsiada się na gałęzi naprzeciw mnie i się gapi, jakby chciał mi coś przekazać. Pies na niego szczeka a on nic, niczego się nie boi. Siedzi nadal! Biegnę po aparat, robię mu zdjęcie...i nagle dzwoni telefon!

- No, jestem już po konsultacji. Jest lepiej, zmienili leki na inne i tylko na jeden raz w tygodniu! 
- Ufff!!!!



Ps. a teraz zasuwam do pracy, z nadzieją, że i tam same dobre wiadomości.

Miłego dnia dla Was Kochani :)

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. w tym samym czasie. Dzięki, może miły jeszcze będzie...

      Usuń
    2. ach ta szerokość geograficzna! to wszystko przez nią - te same fale ;))))

      Usuń
    3. był dobry! cały!
      dzięki :)

      Usuń
    4. to ciekawe, takie dobre fale posyłać. A je łapać jeszcze lepiej.
      Cieszę się, że dobre wieści u Ciebie. Jutro też będzie fajny dzień. (tupnięcie nogą)
      :)

      Usuń
    5. był (jest) fajny :))

      jak nie ma innego wyjścia to trzeba tupnąć ;))

      Usuń
  2. Super! Cieszę się razem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki bardzo Julio :)

      Buziak na dobranoc :***

      Usuń
  3. dobrze, że już spokojniej... :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było ciężko, bardzo! zamartwiałam się straszebnie...według mnie eksperymentują trochę, ale ja mam tu najmniej do powiedzenia...

      :***

      Usuń
  4. Jeśli tylko potrzebujesz będę na ile to będzie możliwe:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jolu, właśnie jesteś!

      :))

      Usuń
    2. ale jak mogę być bardziej to ......jestem:):)!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  5. Ciesze sie bardzo .Zycze zeby zawsze golabek przynosil dobre wiadomosci:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A praca to praca,dasz rade,usmiechaj sie do wszystkich nawet jak ini sie nie usmiechaja,predzej czy pozniej uswiadomia sobie co traca .
    Ponuraki maja gorzej w zyciu:)

    Milego kochana!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoś, ale ja w Polsce mieszkam, nie w Stanach...w najmniej spodziewanym momencie mogę usłyszeć: " co się tak głupio uśmiechasz!" ;)))

      I Tobie - miłego i dobrego :)

      Usuń
  7. Serdeczne pozdrowienia, duzo dobrej energii:) W Stanach i Kanadzie akurat to jest ujmujące, życzliwość ludzi i uprzejmość, każda ekspedientka w sklepie po zakupach życzy mi promiennie miłego dnia - have a great day! Moglibyśmy wziać trochę tego nic nie kosztującego optymizmu, ja zaczynam od siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo :)

      We Włoszech było bardzo podobnie - uśmiech,życzliwość i luz-pomimo ogromnej ich żywiołowości no i buona giornata, na każdym kroku. Z początku Włosi pytali mnie dlaczego jestem ciągle smutna! Byłam zdziwiona. Dopiero potem pojęłam, że się w ogóle nie uśmiecham. A jak już wróciłam do kraju, z przyklejonym uśmiechem, zauważyłam, że jestem dość dziwnie odbierana. Spekulowano nawet, że się nieźle dorobiłam, stąd ta moja radość. ;))))

      Ale masz rację-trzeba zacząć, właśnie od siebie :)

      Usuń
  8. ciesze sie z Toba Maminku:) x

    OdpowiedzUsuń