Translate

piątek, 30 marca 2012

Wspomnienie

Babcię miała wspaniałą...
Babcia kochała  ją  ze wszystkich swoich sił , 
I mocą swoją całą
Dbała i rozpieszczała , "najulubieńsze" gotowała
W gruncie rzeczy  niczego jej nie żałowała
Najbardziej pamięta pierogi ruskie
A na śniadanie na mleku lane kluski ,
Świeżo pieczone bułeczki maślane
Powidłami z własnej spiżarni posmarowane
W niedzielę rosół , potrawka z kurczaka
Tort malinowy i owoce prosto z krzaka
Na święta pieczyste i różne frykasy...
Boże jakie to były wspaniałe czasy !
Dziadek rozpieszczał wcale nie gorzej
Słodycze podtykał o każdej porze
W małym sklepiku łakocie kupował
Krówki , irysy...potem dla niej chował
I jeszcze ciasteczka i małe pączki...
A mówił do niej: "ty mały Bączku"
Dziadkowie wieczorem snuli opowieści
O tym , jak się poznali , razem wspierali... i innej treści
Miłość Tych dwojga , zapach pieczonego chleba
To wszystko , czego jej było wtedy potrzeba.

wtorek, 27 marca 2012

Nowa era

Nadeszła era młodego bohatera
Komputery , elektronika...
On wszystko w mig " połyka "
Za tobą stary człowiecze
"Mechanizacja"... niestety się wlecze
Ale pamiętać musisz obowiązkowo
Nip...pesel i jeszcze to i owo
Do miasta pojechać to nie lada sztuka
Tam natychmiast parkometr do ciebie puka
Bankomat "ścianą płaczu" zwany....
Ty musisz być w tym wszystkim obeznany !!!!
Tymczasem twoja głowa, szronem pokryta
Nie wszystko już pamięta i chwyta
Do tego marketów się namnożyło...
Podobno dlatego, by się taniej żyło
Ale nazwy "ichnych" jakoś obco brzmiące
-nie mówię tu broń boże o Biedronce-
I tak w "Lidrze" dresy dla wnuczka kupujesz
Makaron włoski ,tam nabyty, dzisiaj ugotujesz
A potem w polu buszujesz, najzwyczajniej w świecie
Oczywiście... w "Polu" Markecie !
Z czym jeszcze zmagać ci się przyjdzie!?
I czy na dobre to wszystko ci wyjdzie.

poniedziałek, 26 marca 2012

Żabka

Skacze beztrosko po kwitnącej łące...
Wiosną jej uczucia są zawsze gorące
Kumka i kumka , partnera szuka
W błocie się tapla ta zielona sztuka
Jest trochę frywolna  i zmanierowana
Szkoda, że ląduje...w brzuchu bociana

Studnia

Przy drodze stoi samotna od lat
Kiedyś wszyscy ją kochali
Dzisiaj zapomniał o niej świat
Całe wieki temu nasze pragnienia gasiła
Zwierzęta i ludzi u siebie gościła
Wodę zawsze zimną i przesmaczną miała
Bez ograniczeń światu serwowała
Teraz zapomniana...mchem porosłe wnętrze
Daszek spróchniały , zielsko  się na niej piętrzy
Przez te wszystkie lata niejedno widziała
Raz była szczęśliwa , a potem płakała
I chociaż minęły lata jej świetności
Nadal jest urocza...przypomina ci lata twojej młodości

Pocieszenie

Przeważnie głośno krzyczą...
Ze zdaniem innych się nie liczą
"Mądrości" życiowe forsują
Poniżają cię i krew ci psują
Przez życie gnają, łokciami się rozpychając
Od świtu aż do zmierzchu
"Ich" zawsze musi być na wierzchu
Prawie się wydzierając,
Swoje racje udowadniają
Mistrzowie pozoru i powierzchowności
Nie zobaczysz tu serca ani prawdziwości
Na szczęście z nimi ci nie pisane
...bo to kołki grubo ciosane

sobota, 24 marca 2012

Priorytet

Od początku istnienia o wszystko zabiegasz
Przez długie lata do szkół różnych biegasz
Edukację ciekawą w teorii zdobywasz
Potem dobra praca...na salonach bywasz
Dorabiasz się dzielnie , rodzinę zakładasz
W swoich pociechach wszelakie nadzieje pokładasz
I tak  życie leci w mozole i trudzie
Wszystko się zmienia , zmieniają się ludzie
Mijają lata , starość cię dopada
Teraz niestety nie wszystko wypada
Ze sceny życia powoli odchodzisz
Ale tak naprawdę na to się nie godzisz !
Z koszyka młodości garściami czerpałaś
Nie pogubiłaś się jednak , zasad się trzymałaś
Byłaś otwarta , nie jakaś skorupa
Wszystko przeminęło.... 
Teraz pozostała tylko, poranna dobra kupa! 

"Samiec Alfa"

Pochłonięty swoimi sprawami bez reszty...
Wszystko go złości , i wszystkich beszta
Skupić się może na jednej rzeczy 
Obciążony obowiązkami , natychmiast złorzeczy
Najlepiej czuje się w domowych pieleszach
Wpatrzony w ekran i w ciepłych bamboszach
Ambicje tego świata  obchodzą go wcale
Ale mecz piłki nożnej przeżywa jak w szale
Podobno przejmują go losy rodziny
Trwa to jednak krótko , najwyżej pół godziny
W  decyzjach życiowych niebożątko udaje ,
Ale to twarda sztuka , która cię wykorzystuje
Zastanawiasz się... czy to niedzwiadek czy może wąż!?
Nie...to przecież Twój MĄŻ !

sobota, 17 marca 2012

Podróż

Wybierasz się dzisiaj jak sójka za morze...
I wybrać się nigdzie nie możesz!
" Za pięć dwunasta" biegasz po domu
Szarpiesz za klamki ...
I po co to komu ?
Ale w zgiełku życia , niepewna niczego
Nie ogarniasz pamięcią wszystkiego
Dlatego biegasz , kurki dokręcasz
Jeszcze raz do kuchni...
Nad wszystkim się " znęcasz"
Wreszcie spokojna biegniesz na autobus !?
Ten właśnie odjechał...  bezrozumny łobuz !

"Perfekcyjne panie domu"

U fryzjera panie siedzą
W "babskich" sprawach mnóstwo wiedzą
Kolor włosów ci doradzą
Na cellulit coś poradzą
Diety wszystkie w małym palcu
Ciasta pieką bez zakalca
Jaką plamę czym wywabić
Gdzie się dobrze pójść zabawić
Dobra szkoła czy przedszkole....
Ważne sprawy w naszym siole
Z kim ? Za ile ?  I co  komu?...
Wszystkie one... "perfekcyjne panie domu"

Antidotum

Otwórz szeroko wrota milczenia
Odkryj pokłady ciszy
Wsłuchaj się sercem w swoje marzenia
I zrozum co piszą poeci.
Unikaj głośnych i napastliwych
Oni są udręką ducha
Szum spokojnego morza...powiew skrzydeł anioła
To miłości twojego ucha
Płaczące myśli ukołysz, duszę od krzyku                                             uwolnij  Nie pędź tak! zastanów się...zwolnij.