Translate

sobota, 21 kwietnia 2012

Odgłosy życia

Na dalekiej łące krasiste krowy ryczą...
Rankiem, u sąsiada koguty kukuryczą
Kaczki kwakwaczki w maleńkim stawie pluskają
Gęsi gęgarki od świtu ploteczki  wymieniają
Ptaki w ósemki i półćwiartki ćwierkają
A indory indyczą i się nadymają
Wieczorem koń zarży na rżysku
Kotka kociarnię przenosi w malutkim pyszczku
Pies ostre szczęki pokaże
I zaszczeka jak mu natura każe
Wszystko to w piękną melodię życia się składa
Codzienny , spokojny biorytm światu układa.

Gadacze, Słuchacze

Nie chce mi się z tobą gadać!
Ty nie umiesz opowiadać!
Inni  słowem tłustym karmią,
Tak ogromnym niczym armia
Z nimi fajnie się przebywa
Z tobą?...nudy cały czas przybywa
Ze skorupy wyjdź ,ślimaku!
Rozhuśtaj się...jak na hamaku
Poczuj lekkość,wiatr we włosach
Opowiadaj!!!Niech usłyszą cię w niebiosach...
Znowu milczysz?Medytujesz!
Dlaczego wszystko rozpamiętujesz?
Inny jesteś...nienormalny
Polot życia? strasznie marny
Jednak...
Bardzo ciebie lubię
Bo ty słuchać innych umiesz
I nikogo nie oceniasz
I nikogo tym nie wpieniasz
Nie mądrujesz , nie plotkujesz
Zawsze fair się zachowujesz
Nie przerażaj się milczeniem!
Ono dla nas jest zbawieniem
W zgiełku, duszę swoją tracisz
Ciszą, zawsze się bogacisz.

środa, 18 kwietnia 2012

Skarga

Mam na pieńku z Tobą Boże...
Żyłam z myślą:"Bóg napewno mi pomoże"
Tymczasem ,sama musiałam sobie radzić
Po ciemnych zakamarkach życia
Nie było mnie komu prowadzić
Ciężkie chmury nad głową wisiały
A wszystkie razem
Mroczne scenariusze pisały
Huragany , błyskawice
Przetaczały się przez młodziutkie moje życie
Lękiem napawały...
Dlaczego nie uchroniłeś mnie od ran zadanych..?
Nie otuliłeś płaszczem miłosierdzia dziecię poniżane?
Gdzie byłeś Boże?
Jakie sprawy świata tego
Ważniejsze były od życia bezbronnego
Dlaczego modlitwy w hołdzie składane
I prośby w intencji...nie zostały wysłuchane?
Dlaczego Boże?..

niedziela, 15 kwietnia 2012

Modlitwa

Rozkuj Panie moje serce skamieniałe
I uwolnij, od strachów i lęku 
Które od dzieciństwa przez lata się odkładały
Od żalu...z powodu braku miłości matczynej
Prawdziwej,głębokiej ,wytęsknionej i miłej
Rozkuj Panie moje serce skamieniałe
I uwolnij, od wpojonych zasad
Które duszę moją ociosały
W żelazne ramy włożyły i spowodowały
Że nie wiem kim naprawdę jestem
       Ciężko mi Panie!
Rozkuj Panie moje serce skamieniałe
I uwolnij, od grzechu
Popełnionego w chwili słabości
Bez wsparcia najbliższych i Twojego, Boskości
Rozkuj Panie moje serce skamieniałe!!!
Przywróć wrażliwość dziecka niewinnego
Rozkuj ramy... i uwolnij mnie winnego
  Żeby wiedzieć,kim naprawdę jestem...





czwartek, 12 kwietnia 2012

Podsumowanie

Święta, święta i po świętach...
Ze stołu zniknęły kaczki, kury i "prosięta"
A w świąteczną niedzielę z rana
Zastanawiałeś się,czy to Zmartwychwstanie?,
Czy też Narodziny Pana?!
Pierwsze zwiastuny wiosny,niemalże w biegu
Przykryła gruba warstwa mokrego śniegu
Na szczęście miłe spotkania w gronie rodziny
Poprawiły humory i smutne miny
Jak co roku Święta Wielkiej Nocy
Przypominają nam , o naszego Pana mocy
Radość zawsze nas rozpiera
Potem smutek...bo na tę okoliczność każdy z nas 
                                                                           przybiera

czwartek, 5 kwietnia 2012

Chandra

Pogoda na razie nas nie rozpieszcza
Zima trzyma ją w solidnych kleszczach
Północny wiatr ciągle odwiedza
Śniegiem i chłodem jeszcze nawiedza
Szaro , ponuro... nic nie połechce!
A przez to wszystko i żyć się nie chce

Wielkanocny koszyczek

Siedzą w nim jajeczka tęczą malowane
Znak naszego życia,zwycięstwa nad szatanem
Wędlina,kiełbasa czy inne "ptactwo"
Zapewnia zdrowie,płodność i bogactwo
Chleb symbolizuje Jezusa Chrystusa
A sól nas oczyszcza i chroni od zepsucia
Zielony bukszpan,bazie prosto z wody
To znak budzącej się do życia przyrody...

Radosne Alleluja

Świeża,soczysta zielona rzeżucha
Uśmiecha się do nas od ucha do ucha
Baby,serniki,piękne mazurki
Do stołu wołają synów i córki
Pieczone szynki, kiełbachy grube...
-oby nie były na naszą zgubę-
Jeszcze pisanki... ręcznie malowane
W Wielką Sobotę wszystkie okraszane
Jaja   gotowane koniecznie na twardo
By  charaktery były po nich harde
W Niedzielę na ucztę ruszamy do Wuja
Cieszymy się wzajem...
                                 Radosnym Alleluja

niedziela, 1 kwietnia 2012

W Achrymowcach

W Achrymowcach, na szczęście,chodzą jeszcze w gumowcach...
Wieś przepełniona obfitością zieleni
Cudownymi kolorami świata się mieni
Drewniane domy,tak zwane siedliska
A w nich pochylone stare Ludziska
Święte kapliczki, wspaniałe widoki...
Dzięki ci Panie, że istnieją jeszcze takie, tego świata 
                                                                              uroki

Cyraneczka

Mała kaczuszka cyraneczką zwana
Wiosny jest zwiastunem,obok bociana
Gnieździ się na bagnach,skrzydła rozpościera
Owady,skorupiaki tonami pożera
Jej piękna szata,czarnobrązowa...
-nie jakaś pstrokata czy kolorowa-
Jest ozdobiona lusterkiem zielonym
A w drugiej połowie już granatowym
Podróże lubi, światowa istota
Najbardziej jednak kocha,nasze polskie błota

Sikorka modra

Przyleciała z rana sikoreczka modra
Widać, że natura była dla niej szczodra
Niebieska czapeczka, cytrynowy brzuszek
W białym otoczeniu czarno wokół uszek
Wszędzie podobno bardzo pospolita
Nie przymierzając, jak jakaś lolita
Śpiew...sit tigi tigi tonów wabiących
Z końcówką cicici-jur się składający
Od samego rana oko nasze cieszy
Ooo...już odfrunęła, bo się ciągle spieszy