Translate

sobota, 27 grudnia 2025

Ulicami miasta

Wczoraj zrobiłam twoje ulubione danie
- kotlet schabowy
Długo rozbijałam włókna
Tak, by weszły głęboko w tkankę pamięci

Lubiłam patrzeć na ciebie podczas posiłków
- byłeś zabawny
Twoja niecierpliwość sprawiała mi radość
Miałeś duży apetyt, na zwyczajne życie

Dzisiaj sama chodzę ulicami miasta
- szukam naszych miejsc
Niby są, wszystkie, i wyglądają tak samo
A jednak inaczej, bardziej pusto i obco

Wiatr rozwiewa wspomnienia
- unosi je wysoko
Porywa włosy, szarpie sercem i głową
Ustawia w pionowej linii życia, przywołuje do tu i teraz

Ulice wciąż niezmienne
- zakotwiczone w starym obrazie miasta
Teraz nieco bezduszne, słabo życiodajne
Blade, jakby pozbawione mocy.

12 komentarzy:

  1. Dobrze mieć wspomnienia :* to zakotwiczenie - bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, bo to one pomagają utrzymać się powierzchni :)
    Dziękuję pozdrawiam ciepło eM ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Przysiadam, po cichu czytam, pozdrowienia i uśmiech posyłam. Ala

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteśmy utkani ze wspomnień... Przytulam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jesteśmy- czasem to podnosi na duchu, a czasem przytłacza
      💖

      Usuń
  5. Wpadnij na ciepłą herbatkę....
    Wspomnienia z serca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi Pati, oj kusisz 😄
    Dziękuję 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :): Siedzę właśnie nad morzem i patrzę w dal, w ciszę:):)

      Usuń
  7. No to bardzo nostalgicznie :)
    Ja siedzę w chacie, choróbsko mnie dopadło...

    OdpowiedzUsuń
  8. zdrówko..ciało pokazuje nam czego nam brak..cos wiem o tym:) Zdrowiej Przytulam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś w tym jest...
    Dziękuję i wzajemnie ❤️

    OdpowiedzUsuń