Translate

wtorek, 10 marca 2026

Pasztet z soczewicy

 30dkg soczewicy czerwonej
2 - 3 cebule
1 duża marchew
4 ząbki czosnku
2 jajka
pęczek koperku
sól, pieprz ewentualnie zioła do smaku

Soczewicę ugotować al dente 
Cebulę usmażyć na maśle , dodając startą marchew
Połączyć wszystkie składniki, dokładnie wymieszać

Piec w temp. 190-200 ; 40 - 45 min.



piątek, 6 marca 2026

Journaling

 06.03.2026

Obudziłam się wcześnie. Odleżałam swoje 10 minut, by uspokoić kortyzol, ustaliłam poranne priorytety i nie zastanawiając się wiele przeszłam do ich realizacji. 
Ogarnęłam kuchnię - naprawdę było co robić. Wstawiłam zmywarkę, ale okazało się, że był to pusty przebieg, bo zapomniałam włożyć tabletkę (podobnie jak ten, który z powodu pośpiechu zapomniał załadować taczkę). 
Dobrze, że ustawiłam na krótki cykl..

Poćwiczyłam z Olą Żelazo. Skorzystałam z podpowiedzi M. Dziękuję :)
Nie udało mi się zrobić całej serii, bo po 20 min. zmęczona byłam jak koń po westernie. Ważne, że w ogóle zaczęłam..

Wczoraj, po południu wyszłam jednak z domu. Słońce wygrało z moim lenistwem.
Po drodze zahaczyłam o biedrę, a tam promocja goniła promocję : 3+3 gratis, 2+2 gratis itd. itp. No to "nabrałam"- sporo, jak głupi w czapę, zapominając o tym , że to wszystko trzeba jeszcze przytargać do domu. Chytrość wygrała z rozsądkiem, a plecy długo bolały..

W drodze do domu spotkałam sąsiada, tego, na którego żona ciągle się wydziera.
Wyglądał jak śmierć na chorągwi. Powiedział(dosłownie), że ostatnio nieźle go przesrało. Miał grypę żołądkową, którą - nomen omen - załapał w szpitalu podczas badań kontrolnych..

Wczoraj też  zrobiłam kurczaka w sosie curry, z dodatkiem mrożonego groszku, wg przepisu mojej córki. Wyszło dobre, ale nie tak pyszne jak jej.
Ona chyba wkłada w to więcej serca..

O 17- tej spotkanie naszego babińca! Obiecany pasztet z soczewicy już w piecu, a ja z radości przebieram kopytkami :)♥..

Pranie nadal nietknięte, reszta chaty też nieogarnięta - póki co.
Zobaczymy co przyniesie popołudnie..

czwartek, 5 marca 2026

Journaling

 05.03.2026

Nadal prokrastynuje. 
Pranie leży i nabiera mocy urzędowej. Zlew pełen brudnych naczyń, a pierwsze promienie słońca są bezlitosne -  kurz spowija każdy zakamarek domu. 
Źle się z tym czuję, mam duże poczucie winy. Muszę chociaż umyć okna, żeby ten świat wydawał się ciut piękniejszy, bo lepszy to już chyba nie będzie..

Wojna na Bliskim Wschodzie. Odczuwam duży niepokój.

Zastanawiam się nad pewną kwestią. Od dłuższego czasu wszystkie dokumenty przesyłane są drogą elektroniczną, bo to niby tańsze, szybsze i bardziej bezpieczne, aaa no i ekologiczne (wyświechtane słowo). A co w przypadku, kiedy z jakichś powodów system zostanie zablokowany lub zupełnie odcięty. Nie mamy wówczas dostępu do żadnych naszych dokumentów, w tym np. naszych kont bankowych. 
Czy w tej sytuacji jesteśmy w stanie odzyskać nasze pieniądze lub udowodnić, że w danym banku posiadamy konto..?

Jutro długo wyczekiwane spotkanie towarzyskie naszej damskiej grupy. Cieszę się bardzo i mam nadzieję, że to odświeży moje apatyczne wnętrze. 

Dzisiaj cieplej, pogoda dopisuje i zachęca do wyjścia. Problem jednak w tym, że brak motywacji i sił..

Na obiad jeszcze nie wiem co. Przyjdzie czas, będzie rada..

środa, 4 marca 2026

Journaling

 04.03.2026

Zima w końcu odpłynęła, ku mojej radości. Tegoroczna dała mi się we znaki - zostałam uwięziona w czterech ścianach na wiele tygodni, przez co odzwyczaiłam się od codziennych długich spacerów, zgnuśniałam i przytyłam.
Zima to nie jest dobry czas dla starych ludzi..

Od kilku dni świeci słońce. Dodatnie temperatury przyspieszyły topnienie śniegu i spodniej warstwy lodu, pozostawiając na ulicach gruby osad z piasku i soli, a także spore ilości psich odchodów. W biuletynie napisali, że sprzątanie po zimie nastąpi dopiero w kwietniu. Nieźle..

Wczoraj byłam na biopsji guza tarczycy. Znowu urósł, co prawda niewiele , ale jednak. Trafiłam na przemiłą lekarkę. Kiedyś uważałam, że w tym zawodzie najważniejszy jest profesjonalizm, a bycie miłym to rzecz drugorzędna, a nawet zbędna. 
Byłam w błędzie..

Znowu mam krótką fryzurkę, taką ładną - kobiecą, nie na chłopaka.
 Pani Dorotka zna się na rzeczy. Ta krótka fryzura to nie wybór, to konieczność.
Włosy wypadają garściami. Byłam u trychologa - pieniądze wyrzucone w błoto.
Będzie dalsza diagnostyka..

Dziś na obiad wrap z cukinii , jajek i sera Grana Padano, ze szpinakiem.
Wypadało by jeszcze ogarnąć chatę, ale chęci brak. Zobaczymy co przyniesie popołudnie..


piątek, 13 lutego 2026

Twarogowe serduszka ♥

 Ciasteczka serduszka, idealne na Walentynki :)

200 g twarogu półtłustego
200 g masła - zimnego
400 g mąki krupczatki
1 op. cukru z prawdziwa wanilią
1 łyżeczka proszku do pieczenia 

Masło zetrzeć na tarce o dużych oczkach i wymieszać z mąka.
Dodać twaróg i cukier waniliowy, zagnieść cisto.
Rozwałkować na grubość ok 2-3 mm. Każde ciasteczko posmarować pędzelkiem zwilżonym w wodzie i obtoczyć w dowolnym cukrze (z jednej strony).
Wykrawać ciasteczka foremką - piec w temp. 190 st przez ok 20 min. Sprawdzać.
Z tej porcji wychodzi 50 szt.




A ciasteczka dla moich dwóch Walentych, z którymi spotkam się jutro :)





Ps. Przepis z vloga Olesya&house :)


czwartek, 12 lutego 2026

Tłusty czwartek

 Dzisiaj wszyscy jedzą pączki
Nie zważając na bolączki
Tłusty czwartek to tradycja
Nie wskazana więc restrykcja 

Wszyscy szturmem biorą pączki
I wydają swe tysiączki
Dziś łakomstwo bez limitu
Ludzie jedzą od przedświtu

Góry pączków kuszą wszędzie
W zwykłym domu i w urzędzie
Bo tradycja to rzecz święta
Którą każdy popamięta

Pyszny pączuś lukrowany
W tłustym smalcu wykąpany
To obfitość i dobrobyt
Dobre życie i koloryt

Jedzmy zatem, żyjmy chwilą
Niech te pączki dzień umilą
Dietą potem się zajmiemy
Kilogramy odejmiemy