6.30 - spokojny, jasny poranek, ale jasny nie dlatego, że świeci słońce, a dlatego, że znowu sypie śnieg. Otula świeżym puchem, i wycisza świat. Zrobiło się ładnie, estetycznie - wszystkie nachalności zostały ponowie przykryte.
Wczoraj o godz. 10- tej , na pokładzie ORP Błyskawica przy Skwerze Kościuszki, z udziałem dygnitarzy i włodarzy miasta, a także Wojskowej Asysty Honorowej, rozpoczęły się obchody 100-lecia Gdyni. Było bardzo uroczyście.
Pogoda była znośna- nie padało i nie wiało, mróz tylko trochę doskwierał.
Po uroczystości poszłyśmy z koleżanką do Delicji - starej, komunistycznej kawiarni. Czas się tam zatrzymał. Wszystko wygląda dokładnie tak samo jak ponad 40 lat temu, nawet brudno jest tak samo jak kiedyś. Z tym, że kiedyś sam lokal był nowy i tego brudu nie było widać, a teraz zrobiła się jedna wielka obskura. No, ale ludzie przychodzą, głównie starsi, z sentymentu. Wszystko to, razem wzięte - starsi ludzie i stary nieelegancki lokal - tworzą niezły smuteczek. Ciacho i herbatka zimowa były przepyszne, i rekompensowały nieco ten uwiąd.
W drodze powrotnej poczyniłam zakupy, głównie spożywcze, ale zahaczyłam też o Pepko i se nowy kubeczek zafundowałam, no bo czego jak czego, ale kubeczka to mi na pewno brakowało 🙈
Ale sama słodycz, grzech było nie wziąć, i tylko 12 zeta.
Wczoraj też dotarła paczka z Nadwiślańskiej Chaty, z chlebkiem i innymi specjałami. Zdjęcia poniżej. Chlebek bardzo dobry, wypiekany na zakwasie i w smaku czuć ten zakwas. W konsystencji bardzo zbity, ale nie gliniasty. Sycący.
Pasztetowa w słoiku średnio mi smakowała, bo najpierw na nią się rzuciłam - za bardzo wątrobowa.












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz