Translate

środa, 11 lutego 2026

Kolejny dzień

  6.30 - spokojny, jasny poranek, ale jasny nie dlatego, że świeci słońce,  a dlatego, że znowu sypie śnieg. Otula świeżym puchem, i  wycisza świat. Zrobiło się ładnie, estetycznie - wszystkie nachalności zostały ponowie przykryte. 

Wczoraj o godz. 10- tej , na pokładzie ORP Błyskawica przy Skwerze Kościuszki, z udziałem dygnitarzy i włodarzy miasta, a także  Wojskowej Asysty Honorowej, rozpoczęły się obchody 100-lecia Gdyni.  Było bardzo uroczyście.

Pogoda była znośna- nie padało i nie wiało, mróz tylko trochę doskwierał.








Po uroczystości poszłyśmy z koleżanką do Delicji - starej, komunistycznej kawiarni. Czas się tam zatrzymał. Wszystko wygląda dokładnie tak samo jak ponad 40 lat temu, nawet brudno jest tak samo jak kiedyś. Z tym, że kiedyś sam lokal był nowy i tego brudu nie było widać,  a teraz zrobiła się jedna wielka obskura. No, ale ludzie przychodzą,  głównie starsi, z sentymentu. Wszystko to, razem wzięte - starsi ludzie i stary nieelegancki lokal - tworzą niezły smuteczek. Ciacho i herbatka zimowa były przepyszne, i rekompensowały nieco ten uwiąd. 

W drodze powrotnej poczyniłam zakupy, głównie spożywcze,  ale zahaczyłam też o Pepko i se nowy kubeczek zafundowałam, no bo czego jak czego, ale kubeczka to mi na pewno brakowało 🙈

Ale sama słodycz,  grzech było nie wziąć,  i tylko 12 zeta. 

Wczoraj też dotarła paczka z Nadwiślańskiej Chaty, z chlebkiem i innymi specjałami. Zdjęcia poniżej. Chlebek bardzo dobry, wypiekany na zakwasie i w smaku czuć ten zakwas. W konsystencji bardzo zbity, ale nie gliniasty. Sycący. 

Pasztetowa w słoiku średnio mi smakowała, bo najpierw na nią się rzuciłam - za bardzo wątrobowa. 





A tak jest z oknem - kolejny smuteczek  :))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz