19.03.2022
Sekscesy
W starym domu, w mieście Łodzi
O sekscesy się rozchodzi
Pewna Pani z pewnym Panem
Chuć poczuli tuż nad ranem
On wiekowy, z siwą brodą
Ona, dawno była młodą
Pan nieśmiało Panią głaszcze
A tam zwisy, a tam chaszcze
Nie odjęło mu to chęci
Dalej pieści, dalej nęci
Panią, ogarnęło mrowie
I tym samym mu odpowie
Akcja niby wartką była
Wtem, niezwłocznie się skończyła
Pan swe ciało w mig odwodzi
Bo.... zapomniał o co chodzi
Morał z tego oto taki,
Że na starość my głuptaki
Haha mega!!! Usmiecham się bardzo, dzieki, bo mega mi tego trzeba. Tak sie zastanawiałam do czego to zmierza, ale koniec total zadowalający. Cały wiersz mega fajowy i budzący usmiech szeroki. Usciski. :))))
OdpowiedzUsuń