06.03.2026
Obudziłam się wcześnie. Odleżałam swoje 10 minut, by uspokoić kortyzol, ustaliłam poranne priorytety i nie zastanawiając się wiele przeszłam do ich realizacji.
Ogarnęłam kuchnię - naprawdę było co robić. Wstawiłam zmywarkę, ale okazało się, że był to pusty przebieg, bo zapomniałam włożyć tabletkę (podobnie jak ten, który z powodu pośpiechu zapomniał załadować taczkę).
Dobrze, że ustawiłam na krótki cykl..
Poćwiczyłam z Olą Żelazo. Skorzystałam z podpowiedzi M. Dziękuję :)
Nie udało mi się zrobić całej serii, bo po 20 min. zmęczona byłam jak koń po westernie. Ważne, że w ogóle zaczęłam..
Wczoraj, po południu wyszłam jednak z domu. Słońce wygrało z moim lenistwem.
Po drodze zahaczyłam o biedrę, a tam promocja goniła promocję : 3+3 gratis, 2+2 gratis itd. itp. No to "nabrałam"- sporo, jak głupi w czapę, zapominając o tym , że to wszystko trzeba jeszcze przytargać do domu. Chytrość wygrała z rozsądkiem, a plecy długo bolały..
W drodze do domu spotkałam sąsiada, tego, na którego żona ciągle się wydziera.
Wyglądał jak śmierć na chorągwi. Powiedział(dosłownie), że ostatnio nieźle go przesrało. Miał grypę żołądkową, którą - nomen omen - załapał w szpitalu podczas badań kontrolnych..
Wczoraj też zrobiłam kurczaka w sosie curry, z dodatkiem mrożonego groszku, wg przepisu mojej córki. Wyszło dobre, ale nie tak pyszne jak jej.
Ona chyba wkłada w to więcej serca..
O 17- tej spotkanie naszego babińca! Obiecany pasztet z soczewicy już w piecu, a ja z radości przebieram kopytkami :)♥..
Pranie nadal nietknięte, reszta chaty też nieogarnięta - póki co.
Zobaczymy co przyniesie popołudnie..
Ps. krótki update


Fajnie tak poczytać o Twoim dniu. Sąsiad mnie rozbawił tym przesraniem. :D Dla Ciebie wielkie brawo dwadzieścia minut to już dużo, wielkie BRAWO. Życzę Ci miłego dnia, potem super weekendu. :) <3
OdpowiedzUsuńDziękuję Agnieszko i z wzajemnością - miej cudowny dzień i cały weekend ♥♥
Usuń