Translate

wtorek, 6 stycznia 2026

Zimowy spacer

 Ośnieżone korony drzew nucą łagodnym głosem
Poranny świt pełza po zasypanych gałęziach
Śnieg skrzypi pod nogami,  łamiąc kryształki lodu
I wypełniając puste przestrzenie po brzegi 

Cisza, jak w baśniowej tajemniczej krainie
I cisza w mojej rozproszonej głowie
Drzewa filtrują na wskroś niespokojną duszę
Sprzyjają mimowolnej uwadze, która pozwala odpocząć

Majestat lasu głosi codzienne kazanie
Opowiada spokojnie - bez narzekania, bez moralizowania
Nie użala się i nie używa pustych frazesów
Buduje most między naturą, a sercem człowieka

Każda ścieżka jest jak dzieło wrażliwego artysty
Malarza, który dostrzega mikroskopijne szczegóły
Drzewa pozornie martwe, stoją niczym okazałe rzeźby
A ukryci strażnicy lasu pozostawiają swoje subtelne ślady


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz